Owczarek Podhalański - Porównanie o rasę na Klubowej Wystawie Polskich Owczarków Podhalańskich

Zwycięzcy Klubowej Wystawy Polskich Owczarków Podhalańskich Zakopane 2013-08-25. Od lewej: Najepszy Junior - MIŚKA z Miętustwa, Zwycięzca Klubu Pies i Zwycięzca Rasy - SWORNIK z Butorowego Wierchu, Zwycięzca Klubu Suka - FINEZJA-GORZAŁKA Filos, Najlepszy Weteran - BAŁAMUTKA BEJA Badziar

Rozmowa z Panią Anną Dominiak oceniającą owczarki podhalańskie na wystawie klubowej w Zakopanem 25.08.2013r.

Barbara Sell: Jakie rasy psów Pani sędziuje, jakie hoduje, czy w Pani domu mieszkał kiedyś owczarek podhalański?

Anna Dominiak: Hoduje polskie owczarki nizinne - pierwszego pona dostałam jak miałam lat 10 i od tego czasu jestem wierna tej rasie. Mam bardzo utytułowane psy, w moim domu, pod przydomkiem „Ponadto”  urodziło się ponad 40 championów, wielu Zwycięzców Świata, Europy  i Cruft’sa. Nigdy nie miałam  owczarka podhalańskiego, lecz jest to rasa bliska memu sercu,  jako  rasa polska. Jeżdżąc na wystawy zawsze obserwuję owczarki podhalańskie. W tej chwili jesteśmy na etapie przeprowadzki na wieś i myślę, że  do pilnowania obejścia przyda się nam właśnie Polski Owczarek Podhalański.


B.S.: Ideał podhalana, jaki według Pani powinien być,  jaki typ jest najbardziej pożądany?

A.D.: Idealny podhalan jest opisany przez wzorzec - to nie jest pies bardzo masywny, dogowaty, to nie jest pies podszyty wiatrem, jest to pies bardzo wyważony, harmonijnie poruszający się .  Duży biały owczarek o pięknym, dumnym wyrazie głowy, miękkim ale też budzącym respekt. Także trudno jest mówić o typach, bo szczerze mówiąc oceniając owczarki podhalańskie dzisiaj i na innych wystawach, pokuszę się o takie stwierdzenie, że są bardzo zróżnicowane.
 Często jest tak, że widzę  psa który ma piękny korpus, równolegle prowadzi kończyny, ma dobry grzbiet, natomiast jego głowa niespecjalnie przystaje do wzorca i jest po prostu dużym białym psem.  I odwrotnie - często się też tak zdarza, że prezentowane jest  zwierzę o pięknej głowie, z pięknym wyrazem, natomiast ma zapadnięty grzbiet lub nieprawidłową postawę kończyn. Trudność  wyboru polega na tym, żeby znaleźć taki egzemplarz, który jednoczy w sobie zarówno prawidłowy wyraz oraz anatomię.

B.S.: Jak ocenia Pani obecne "trendy" w hodowli, czy to dobry kierunek rozwoju rasy?

A.D.: Trudno mi się odnieść, bo szczerze mówiąc nie śledzę hodowli, nie wiem co mieli państwo na myśli mówiąc o trendach.

B.S.: Słyszy się czasem głosy że wiele psów jest zbyt masywnych, molosowatych.

A.D.: Raczej nie lubię tzw "trendów" i przerysowań. Wzorzec jest wzorcem i należy hodować psy takie jak on określa, a nie ulepszone w jakimś aspekcie.
Na pewno złym wyborem jest hodowanie psów zbyt masywnych, takich które mają problemy z poruszaniem się i są ociężałe. I tak samo złym wyborem jest hodowanie psów, które są bardzo zwinne, mają łabędzie szyje i pięknie się prezentują z daleka w ringu, a jak się im przyjrzy z bliska trudno powiedzieć, czy ta głowa to jest od golden retriviera czy od podhalana. I to i to nie jest dobre. Uważam, zresztą tak samo w przypadku owczarka nizinnego, że nie trzeba w tej rasie szukać nowości, nowych trendów, tylko trzeba znajdować te egzemplarze, które są klasyczne, podobne do tych podhalanów, które były wiele lat temu i starać się utrwalać te cechy.


B.S.: Każdy pies jest inny i nie ma psa idealnego, ale czy na podstawie przedstawionych do oceny psów można powiedzieć, że jakieś wady występują zbyt często, że należy nad nimi bardziej popracować?

A.D.: To co mogę powiedzieć po dzisiejszej wystawie - wszystkie miały dobre zgryzy, wszystkie miały pełne uzębienia, były poprawne. Na pewno można by tutaj znaleźć parę egzemplarzy, które nie miały super przylegających powiek, ale to dosłownie 2 może 3, więc nie sądzę, że to jest problemem, ale na pewno trzeba zwracać uwagę, żeby nie łączyć ich razem. W większości psy, które mają luźniejszą skórę, mają do tego tendencje.
Z pewnością  problemem u niektórych psów są głowy, które niekoniecznie przypominają owczarka podhalańskiego. Są mało wypełnione kufy, bardzo wysklepione stopy, tak jak u ładnego golden retrievera, bardzo duże, miękkie i zwisające  uszy - a wzorzec nie prosi o takie duże, wiotkie, wiszące ucho – które bardzo zmienia wyraz głowy. Niektóre psy miały nie równoległe linie czoła i grzbietu nosa, lub wyraźne garbonosy. Także w  moim pojęciu najtrudniej jest znaleźć zwierzę o pięknej głowie.


B.S.: Było o wadach to może teraz o zaletach?

A.D.: Na pewno poprawiły się linie grzbietu, dzisiaj było tylko parę psów, które miały wiotkie te linie, przebudowane zady i to głównie były suki, które już odchowały szczeniaki. Coraz lepiej są ustawione kończyny tylne. Prezentowane dziś psy miały super charaktery, nawet te które debiutowały na wystawie. Myślę, że trzeba zachowywać ten typ, ten prosty typ klasycznego owczarka podhalańskiego i nie starać się go ulepszać w żadną stronę.

B.S.: Prosimy o kilka słów na temat Zwycięzcy, jakie są jego największe zalety?

A.D.: Zwycięzca rasy to pies, który widać było, że jest psem który nieczęsto jeździ na wystawy, był wystawiany przez osobę, która też nie miała dużego doświadczenia. Pies bardzo piękny anatomicznie, z idealnym grzbietem, kłębem, równo ustawionymi kończynami, klatką z dobrym przedpiersiem, bardzo ładnej głowie. Pies, który myślę, że jakby trafił do jakiegoś zagorzałego wystawcy, sięgał by po najwyższe  tytuły. Wolałabym, żeby miał więcej kryzy.
 Kiedy  oceniam psy i wybór jest trudny, to ja sobie zawsze zadaje pytanie:
"Którego psa bym wolała wziąć do domu, którego bym chciała, żeby biegał u mnie  po podwórku? Którego wolałabym sama przygotować i wystawiać – czyli który ma większy potencjał?"

To było pytanie, na które sobie odpowiedziałam w tej ostatecznej rozgrywce i wszystko stało się jasne.

B.S.: Czy uważa Pani, że jest jeszcze coś ważnego na co należałoby zwrócić uwagę?

A.D.: Mamy wielu aktywnych wystawców, którzy nie są związani z Podhalem i oni często bardzo pięknie przygotowują i wystawiają psy. Myślę, że czasami powinni tutaj przyjechać i popatrzeć na psy, pod kątem przydatności do hodowli. Bo być może znajdą tu psa, po którym urodzą się wyjątkowe championy. Myślę, że niekoniecznie zawsze trzeba się kierować przy wyborze reproduktora do własnej suki serią tytułów. Bo wiadomo, że często jest tak, że jak ktoś dużo jeździ, to też pies ma dużo tytułów. Trzeba szukać naprawdę pięknych zwierząt. Tych, które  nawet jak nie są super przygotowane to widać, że  drzemie  w nich ogromny potencjał.

B.S.: Dziękujemy bardzo za rozmowę.